Największy odpływ od JDG w historii
Indeks mikroprzedsiębiorczości InfoCredit
- W 2025 r. zawieszono prawie 388 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG). Znów padł rekord słabości – już czwarty z kolei. W 2024 r. zanotowaliśmy 375,7 tys. zawieszeń. Zamknięto 196,7 tys. JDG, tylko w 2023 r. było gorzej.
- Pod koniec ubiegłego roku negatywny trend przyspieszył. Jeszcze po listopadzie wydawało się, że kolejne rekordy nie padną.
- Indeks działalności gospodarczych InfoCredit w ujęciu kwartalnym po grudniu spadł do -46,76 tys. pkt. Tak nisko jeszcze nie był. W ujęciu miesięcznym indeks szuka dna, to znaczy jest blisko wartości notowanych, gdy wybuchła pandemia lub gdy rozpoczęła się pełnoskalowa wojna w Ukrainie.
- To oznacza, że podstawowa forma przedsiębiorczości w Polsce, czyli JDG, przeżywa największy kryzys w swojej historii.
Koniec ubiegłego roku przyniósł bardzo mocną ucieczkę od JDG. Tylko w ostatnich trzech dniach grudnia zawieszono prawie 15 tys. działalności, a zamknięto prawie 10,5 tys. Dla porównania – nowych JDG w tym czasie zanotowaliśmy 2933. W całym grudniu zawieszono i zamknięto 64,6 tys. działalności, otwarto i wznowiono 33,7 tys. Tego jeszcze nie było, efektem są więc kolejne minima indeksu JDG InfoCredit.
To, co wydarzyło się pod koniec ubiegłego roku z pewnością ma związek z zamieszaniem, które towarzyszyło próbom uregulowania rynku pracy. Przypomnijmy – jeszcze na początku grudnia dominował przekaz, że urzędnicy Państwowej Inspekcji Pracy będą mogli administracyjnie przekwalifikować umowę B2B lub umowę cywilnoprawną na etat, jeśli faktyczny sposób świadczenia usług miał odpowiadać stosunkowi pracy. Te uprawnienia były stopniowo ograniczane. Na początku taka decyzja miała odbywać się w trybie natychmiastowej egzekucji. Później ten tryb był łagodzony – strony miały mieć przestrzeń na korektę modelu współpracy. Tak czy inaczej – do końca ubiegłego roku przekaz był jasny – pozorne samozatrudnienie, czyli na przykład jedna JDG – jeden klient, jest ryzykowne. To mogło wpływać na decyzje osób, które pracowały w takim trybie. Rynek reagował nie na ostateczny kształt przepisów, lecz na niepewność i brak jasnego kierunku zmian.
Nowy rok przyniósł zwrot. Projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw, przyjęty 4 grudnia przez Stały Komitet Rady Ministrów, spotkał się z mocną krytyką premiera. Jego zdaniem urzędnicy zyskiwali zbyt duże uprawnienia. 28 stycznia serwis Money.pl dotarł do szczegółów nowej propozycji, wypracowanej przez MRPiPS i MS. Inspektor nadal będzie mógł wydać decyzję administracyjną o przekształcaniu kwestionowanych umów, ale będzie ona zaskarżalna od razu do sądu (a nie najpierw do Głównego Inspektora Pracy). Wówczas jej wykonanie będzie wstrzymane do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia. To dopiero początek drogi legislacyjnej, ale obu resortom zależy na czasie. Przepisy o wzmocnieniu roli PIP są jednym z kamieni milowych w KPO. To oznacza, że nie ma zbyt wiele czasu na pracę nad nimi. Presja na pracodawców, by przekształcali sporne umowy B2B i śmieciowe pozostanie.
Wszystko dodatkowo komplikuje sytuacja na rynku pracy. Bezrobocie w grudniu 2025 r. wzrosło do 5,7 proc. (rok wcześniej było to 5,1 proc.). W ujęciu rok do roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych zwiększyła się o 101,7 tys. osób. Coraz bardziej niepokojąca jest także dynamika nowych rejestracji – w grudniu status bezrobotnego uzyskało 93,6 tys. osób, co przy utrzymującym się wysokim poziomie zwolnień pokazuje stały napływ osób poszukujących pracy.
Rok 2025 okazał się również rekordowy pod względem zwolnień grupowych – do urzędów pracy zgłoszono ich ponad 97,6 tys., najwięcej od globalnego kryzysu finansowego z lat 2008–2009 i niemal trzykrotnie więcej niż w 2024 r. Jednocześnie bardzo wyraźna jest dysproporcja między liczbą zawieszonych i zamkniętych JDG w grudniu 2025 r. a nowymi i wznowionymi działalnościami (64,6 tys. wobec 33,7 tys.). Na razie nie przekłada się to wprost na statystyki bezrobocia – większość osób wychodzących z JDG ma alternatywne źródła dochodu lub inne plany zawodowe. Skala tych ruchów pokazuje jednak głębokie przegrupowanie na rynku pracy i przedsiębiorczości.
Z drugiej strony rynek funkcjonuje pod rosnącą presją regulacyjną i społeczną, związaną z próbami „cywilizowania” form zatrudnienia i ograniczania pozornego samozatrudnienia. To zmienia kalkulacje zarówno po stronie pracowników, jak i pracodawców. Co to oznacza dla rynku JDG w kolejnych kwartałach?
Prognozy InfoCredit
1. Odpływ „etatowego” samozatrudnienia spowolni, ale nie zatrzyma się.
Wycofanie się rządu z administracyjnego przekształcania umów przez PIP zmniejsza presję regulacyjną, ale nie usuwa głównego problemu: niepewności. Część osób pozostanie przy JDG, jednak model działalności faktycznie przypominający etat będzie stopniowo tracił rację bytu.
2. Rynek JDG przejdzie kolejny rok selekcji.
Po rekordowo słabym 2025 r. tempo zamykania i zawieszania działalności może osłabnąć, ale liczba JDG ogółem nadal będzie pod presją. Z rynku będą znikać firmy zakładane głównie z powodów kosztowych, natomiast działalności o realnym modelu biznesowym mają szansę się utrzymać.
3. Struktura JDG będzie się zmieniać szybciej niż ich liczba.
Rosnąć będzie udział firm projektowych i specjalistycznych (IT, doradztwo, inżynieria, kreatywne), a maleć samozatrudnienie w rolach prostych, podporządkowanych i łatwych do zastąpienia etatem lub automatyzacją.
4. Model „jedna JDG – jeden klient” pozostanie obszarem podwyższonego ryzyka.
Nawet przy złagodzeniu zapowiedzi legislacyjnych, niepewność regulacyjna i praktyka kontrolna będą premiować faktyczną niezależność biznesową. Przedsiębiorcy częściej będą budować portfele klientów lub zmieniać zakres współpracy.
5. Indeks JDG InfoCredit pozostanie ujemny, ale skala spadków może się zmniejszyć.
Po historycznie słabym 2025 r. możliwa jest stabilizacja na niskich poziomach, a nie szybkie odbicie. Bez systemowych ulg lub uproszczeń kosztowych JDG pozostaną wrażliwe na wahania popytu, koszty stałe i sytuację na rynku pracy.
Jak liczymy indeks działalności gospodarczych InfoCredit
Nasz indeks działalności gospodarczych pokazuje relację nowych i wznowionych działalności gospodarczych do zamkniętych i zawieszonych. Gdy indeks jest na plusie to znaczy, że założono i odwieszono więcej działalności niż zawieszono i zamknięto. Im wyższa wartość indeksu – tym większa skłonność do otwierania drobnych biznesów. Gdy indeks wskazuje wartości poniżej zera to oznacza odwrót od tej formy aktywności gospodarczej. Im bardziej indeks jest na minusie tym więcej drobnych przedsiębiorców wycofuje się z biznesu (definitywnie lub czasowo). Indeks publikujemy w ujęciu kwartalnym (po każdym kwartale) i miesięcznym. W przypadku pojedynczych gmin wartość indeksu przeliczamy na 1000 mieszkańców.